Nasiona konopi – jak prawidłowo je przechowujemy?

Nasiona konopi – to od nich się wszystko zaczyna

Absolutnie każdy z kolekcjonerów powinien szanować nasiona konopi. Szanowanie ich jest tak bardzo ważne, ponieważ to od nich się wszystko zaczyna. Należy nasionom zapewnić możliwie najlepsze warunki. Unikniemy dzięki temu różnego rodzaju uszkodzeń nasion. Dbając o swoje nasiona to jednocześnie dbamy także już o swoje przyszłe zbiory. Nasiona konopi są wytrzymałe jak i również są bardzo silne. Należy jednak oprócz tego także o nie niesamowicie dbać. Same nie poradzą sobie. Zdawać należy sobie sprawę, że nasiona to organizmy naturalne. Błędne ich przechowywanie wpływa w sposób negatywny na rozwój naszych plonów. Co więcej wpływa negatywnie na same rośliny. Najczęściej także zmienia się ich kiełkowalność. Gdy mamy na myśli zdrowe nasiona, to mówimy zawsze o kiełkowalności na poziomie dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach. Na proces ten zdrowe nasiono potrzebuje jakieś siedemdziesiąt dwie godziny (nie więcej). Błędne przechowywanie nasion konopi sprawi, że kiełkowanie zajmuje nawet tydzień. Jak widać na załączonym obrazku widzimy różnicę. By uniknąć takowych problemów należy zastosować się do porad właśnie dotyczących przechowywania nasion marihuany.

Po pierwsze – niska wilgotność

Na samym początku warto zwrócić uwagę na niską wilgotność. Jest to jak najbardziej czynnik kluczowy. Nasiona marihuany możemy bowiem uszkodzić właśnie zbyt dużą wilgotnością. A wiec ile powinna wynosić wilgotność? Mniej więcej jest to liczba nieprzekraczalna dwadzieścia do trzydzieści procent. Rozwiązaniem wręcz idealnym jest zapakowanie nasion marihuany w sposób próżniowy. Gdy takowej możliwości nie mamy, to należy je zamknąć naprawdę szczelnie. Świetne do tego jest użycie tubki. Tubki noszą nazwę nieco skomplikowaną Eppendorf. Sposób ten jest idealny, ale tylko gdy mamy do czynienia z niewielką ilością nasion. Gdy pakowarki próżniowej nie posiadamy, to powinniśmy umieścić je w szczelnym pudełku z gumką czy też w słoiku bardzo szczelnym. Aby jeszcze bardzo zabezpieczyć nasiona przed wilgocią, to jak najbardziej do środka pudełka należy umieścić żel silica. Żel znajdziemy pod postacią:

  • kulek,
  • saszetek.

Najlepiej jest żel ten kupić w internetowych sklepach. Gdy nie mamy możliwości zakupu żelu, to możemy zamiast niego użyć ryżu. Nie od dzisiaj wiadomo, że ryż także pochłania wilgoć niechcianą.

Kolejny ważny czynnik to temperatura

W żadnym wypadku nie możemy zapominać o temperaturze. Większość osób, które zajmują się uprawą czy też kolekcjonowaniem nasion marihuany ma świadomość jak bardzo ważna jest sama temperatura. Przez to właśnie osoby te posiadają lodówkę specjalną właśnie do przechowywania nasion marihuany. Pamiętać jednak musimy, że w lodówkach także wilgoć się zbliża. Większość lodówek jednak samodzielnie już wilgoć odprowadza. Mimo to luzem w lodówce nasion trzymać nie można. Powinny być w dobry sposób zapakowane. Gdy jednak lodówki nie posiadamy czy też nie ma w niej już miejsca, to powinniśmy nasiona konopi umieścić w ciemnej szafce czy też w ciemnej szufladzie. Musi to być jednak chłodniejsze zdecydowanie miejsce. Mamy jednak wątpliwości czy nasiona konopi przechowywane w ten sposób będą się rozwijały odpowiednio? Kiełkowalność jak najbardziej jest utrzymywana i to na bardzo, ale to bardzo wysokim poziomie. Może to być nawet okres kilku miesięcy. Sposobem najlepszym jest (słowem podsumowania) zakup specjalnej lodówki. Jest to najwygodniejszy sposób. W takiej sytuacji obawiać się nie musimy o wysoką kiełkowalność, zdrowe rośliny czy też o spore plony. Po przeczytaniu tego artykułu na pewno całość przechowywania jest już znacznie bardziej zrozumiała. Nie musimy się o nic obawiać stosując się do porad i będziemy znacznie bardziej spokojniejsi. Takowe porady powinniśmy także otrzymać w sklepie internetowym czy też stacjonarnym od profesjonalistów. Jednak wiemy dobrze jak to jest. Czasem o profesjonalnego pracownika jest trudno, a już zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Pamiętajmy o tym doskonale i liczmy głównie na swoją wiedzę.

 

 

 

 

Be the first to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*